Wyniki wyszukiwania frazy: chłopaki nie płaczą - felietony. Strona 12 z 54. lechitka Felieton 25 maja 2012 roku, godz. 22:15 2,3°C Ale ja nadal Cię kocham Wyniki wyszukiwania frazy: chłopaki nie płaczą - myśli. Strona 23 z 666. PaTT Myśl 13 stycznia 2011 roku, godz. 22:06 148,6°C Pozwól mi płonąć, nie gaś Wyniki wyszukiwania frazy: chłopaki nie płaczą - myśli. Strona 664 z 666. meedea Myśl 9 października 2021 roku, godz. 14:16 17,5°C Życie życiu nie równe. Teraz patrzymy pod nogi i gdybamy, czy jest dla nas miejsce wśród piachu.”. – (Interstellar) Kopiuj. „Mężczyzna, który nie spędza czasu z rodziną, nigdy nie będzie prawdziwym mężczyzną. A man who doesn’t spend time with his family can never be a real man.”. – Don Corleone (Ojciec Chrzestny) Kopiuj. Cytaty o wolności. Wolność oddzielona od sprawiedliwości jest tylko połową wolności, a obrona tylko naszej wolności jest obelgą dla sprawiedliwości. Oriana Fallaci. Kto wierzy w wolność woli, ten nigdy nie kochał i nigdy nie nienawidził. Marie von Ebner-Eschenbach. Vay Tiền Nhanh Chỉ Cần Cmnd. Bunkrów nie ma, ale też jest za*ebiście... rozpocznij naukę „Chłopaki nie płaczą” - A co mam powiedzieć Spiętemu? - Żeby się rozpiął! rozpocznij naukę „Vabank” Grzegorz Brzęczyszczykiewicz, Chrząszczyżewoszyce, powiat Łękołody rozpocznij naukę „Jak rozpętałem II Wojnę Światową” Nie będziesz dzwoniła do swoich byłych fagasów z mojej komóry, bejbe, pakuj się. rozpocznij naukę „Chłopaki nie płaczą” Bohaterów, prądem? rozpocznij naukę „Seksmisja” Pytania są tendencyjne. rozpocznij naukę „Rejs” Co Ty, k***a, wiesz o zabijaniu? rozpocznij naukę „Psy” - Przepraszam, czy to radio mogłoby być trochę ciszej? - Ciszej nie, ale głośniej tak. rozpocznij naukę „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?” Wpuścić chamstwo na salony... rozpocznij naukę „Kariera Nikosia Dyzmy” Parówkowym skrytożercom mówimy stanowcze: NIE! rozpocznij naukę „Miś” Kaczka to max, co może z ciebie być. rozpocznij naukę „Chłopaki nie płaczą” Żyrafy wchodzą do szafy. - A pawiany wchodzą na ściany. rozpocznij naukę „Rozmowy kontrolowane” Sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie. rozpocznij naukę „Sami swoi” Żeby z babą nie móc w windzie... rozpocznij naukę „Seksmisja” Ciemność, ja ciemność widzę! rozpocznij naukę „Seksmisja” Jak kochać to księcia, jak kraść to miliony. rozpocznij naukę „Nigdy w życiu” Ja rozumiem, że wam jest zimno, ale jak jest zima, to musi być zimno! rozpocznij naukę „Miś” A ja nazywam się Miś Uszatek i mieszkam w Pacanowie. rozpocznij naukę „Kariera Nikosia Dyzmy” Kargul, podejdź no do płota. rozpocznij naukę „Sami swoi” Przyszłem wcześniej, gdyż nie miałem co robić. rozpocznij naukę „Miś” To jest kura, panie Generale! rozpocznij naukę „ Dezerterzy” Nie będzie meczu, będzie chór! rozpocznij naukę „Alternatywy 4” - Większego idioty to nie widziałem. - A zatem opłaciło się przyjechać z Ciechocinka.” rozpocznij naukę „Brunet wieczorową porą” Komary rypią. Przejdźmy do środka. rozpocznij naukę „Hydrozagadka” Oczko mu się odlepiło. Temu misiu. rozpocznij naukę „Miś” To jest moja żona lafirynda, a to jest mój najlepszy przyjaciel. rozpocznij naukę „Kiler” Wąski jestem. rozpocznij naukę „Kiler” Ja to, proszę pana, mam bardzo dobre połączenie. Wstaję rano za piętnaście trzecia. Latem to już widno... rozpocznij naukę „Co mi zrobisz jak mnie złapiesz?” Bardzo niedobre dialogi są. Proszę pana. W ogóle brak akcji jest. Nic się nie dzieje. rozpocznij naukę „Rejs” Będziesz jeździć, dupą po nieheblowanej desce! Ostatni raz za kierownik wsiadłeś, ostatni raz! rozpocznij naukę „Vabank” Popowiększali się i w dupach się poprzewracało. rozpocznij naukę „Kingsajz” Wiktorio, nie kop pana, bo się spocisz. rozpocznij naukę „Kingsajz” Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania Chłopaki nie płaczą – polska komedia sensacyjna z 2000 roku w reżyserii Olafa Lubaszenki. Scenariusz napisał Mikołaj Korzyński. Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne! Wypowiedzi postaci[edytuj] Fred[edytuj] Dawno temu ja też zaufałem pewnej kobiecie, wtedy dałbym sobie za nią rękę uciąć. I wiesz, co… I bym teraz, kurwa, nie miał ręki. Opis: do Gruchy. Zobacz też: kobieta Każdego dnia zjadam przecier z owoców, kiełki, tofu, czosnek w kapsułkach, piję rano tran. Wyeliminowałem cholesterol i tłuszcze zwierzęce, oprócz tego tranu z rana. Dzięki temu nie boję się o moje płuca, serce i nerki, dlatego nie pozwalam palić w wozie, dym szkodzi na cerę i cebulki włosów. Kupiłem sobie ten garniak na takie chwile jak ta. Zapłaciłem 1500 baksów, za to, żeby koleś, którego mam rozwalić, zapamiętał sobie dobrze, jak wyglądam. Żeby opowiedział kolegom aniołkom w niebie, że kulkę posłał mu facet z klasą. Kapujesz?! A ty w swoim sweterku wyglądasz jak kmiot. Nie różnisz się od Rumuna, który pucuje mi lampy, kiedy stoję na światłach. Jak facet opowie w niebie, jak wyglądał ten, co go załatwił, to aniołom ze śmiechu puszczą zwieracze i spadnie na nas gówniany deszcz. Opis: do Gruchy Zobacz też: garnitur, odzież Chodzi mi o ten sweter co go masz na sobie. Zajebałeś go z pomocy dla powodzian? Pies ci go wszamał, a potem zwrócił? Chciałbym poznać historię tego swetra. Opis: do Gruchy. Zobacz też: sweter Ty, jak ty się nazywasz, bo zapomniałem. Kolec, Stolec? (…) Masz Pitbulla, który wygląda jak jamnik. Gibasz się jak pierdolony rezus, zachwycasz się panem Kunta Kinte, marnujesz mojemu kumplowi ścieżkę najlepszego proszku, a na koniec puszczasz nam film o facecie w łódce. I ty chcesz, żebyśmy ubili interes? (…) Po tym, co tu zobaczyłem, nie wiem, czy chciałbym z tobą ubić muchę w kiblu. Coś ci się rozmazało na ręce… Opis: do Bolca. To, co dla ciebie jest sufitem, dla mnie jest podłogą. Opis: do Gruchy. Zobacz też: podłoga, sufit Widzisz, co to żarcie robi ci z mózgu? Poza tą bułką i frytkami świat dla ciebie nie istnieje. To tylko kawałeczek pierdolonego ziemniaka, a ty zachowujesz się tak, jakbym krzywdził twoją matkę. Idę się odlać, Grucha, bo nie chcę na to patrzeć. Opis: do Gruchy. Zobacz też: bułka, frytki, jedzenie Z choinki się urwałeś, Grucha? To dziwka. Jej się podobają faceci, których drukują na banknotach NBP. Z takimi trzeba krótko, bez przesadnej czułości, jak raz zauważy, że ma nad tobą władzę, to przegrałeś, Grucha. Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole. Opis: do Gruchy. Zobacz też: prostytutka Zrobiliście duży błąd. Chcieliście wydymać Freda, to teraz Fred wydyma was. Opis: do siebie. Grucha[edytuj] A historii tego swetra i tak byś nie zrozumiał. Opis: do Freda. No właśnie, kim ty w ogóle, kurwa, jesteś? Pajacu.. Opis: do Bolca. Tego akurat nie mogę dla ciebie zrobić… Ale mogę dla ciebie zrobić coś innego… Opis: w salonie fryzjerskim do Jarosława Psikuty. Weź na wstrzymanie, Fred… Kurwa, nie dałeś mi zapalić, a to był mój ostatni fajek. Opis: do Freda. Zobacz też: papieros Kuba Brenner[edytuj] I o to chodzi, trzeba kolekcjonować mocne wrażenia. Opis: do Oskara. Łatwo ci mówić, bo nie masz takich ciśnień. Odzyskamy tę figurkę, nie wiem jak i nie wiem czy ją… odzyskamy… ale odzyskamy tę figurkę. Laska[edytuj] Człowieku, nie bądź takim materialistą, trzeba się wyluzować. Opis: do sutenera Cześka. Zobacz też: materialista, pieniądze Jestem synem króla sedesów. To wysoko postawiona poprzeczka. Opis: do Kuby. Zobacz też: sedes Kuba? Siema. Wpadnij, stary, mamy świetne palenie. Opis: do Kuby podczas rozmowy telefonicznej. Wiem, że świat nie spodziewa się po mnie zbyt wiele. Mój stary też wiele dokonał. Jest królem sedesów. W ogóle bracie, jeżeli nie masz na utrzymaniu rodziny, nie grozi ci głód, nie jesteś Tutsi, ani Hutu i te sprawy, to wystarczy, że odpowiesz sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie – co lubię w życiu robić. A potem zacznij to robić. Szef[edytuj] A jeżeli będą chcieli pójść do muzeum lotnictwa, to zabierzesz ich do muzeum lotnictwa, kurwa jego mać! Opis: do Bolca. Zobacz też: muzeum Mam dosyć tego twojego Freda, kurwa jego w dupę zapierdolona mać. Dzwoni do mnie codziennie o szóstej rano i pyta o kasę. Nawet we Wronkach mnie tak wcześnie nie budzili. (…) dzwoń do niego codziennie o piątej trzydzieści rano! Opis: do Bolca w saunie. Zobacz też: pobudka Może ty się jeszcze, kurwa, zajmiesz hodowlą jedwabników? Przecież ty się nie znasz na muzyce. Opis: do Bolca. Mógłbym powiedzieć: nie ma pieniędzy – nie ma towaru, ale ja chcę robić interesy, a nie puszczać brzydkie bąki. Opis: do Freda. O czym ty do mnie rozmawiasz? Głowa cię nie boli? Opis: do Bolca. Inne postacie[edytuj] „Coco jamboo i do przodu!” – to moje hasło. Dobre, nie? Postać: Bolec Zobacz też: hasło Mógłbym z nimi porozmawiać po swojemu, a potem ich zakopać w lesie. Postać: Silnoręki Opis: do Szefa. Nie będziesz dzwoniła do byłych fagasów z mojej komóry, bejbe. Pakuj się… Postać: Jarosław Psikuta Opis: do Weroniki. Powiem ci tak. Trudno znaleźć dobrą opiekunkę do dziecka… Ale jeszcze trudniej znaleźć dobre dziecko. Postać: mężczyzna przy barze Opis: epizod ten zagrał Andrzej Mleczko, a cytat pochodzi z jego książki Rysunki i aforyzmy. Zobacz też: dziecko Dialogi[edytuj] Oskar: Dobra. Dogadajmy się. 200 złotych i jako premia – ten bezcenny argentyński kaktus. (daje sutenerowi kaktus) Czesiek, sutener: A na chuj mnie ten kaktus! (Ze złości wyrzuca kaktus przez okno). Rozlega się dźwięk alarmu samochodowego. Kuba: Chyba rozwalił pan komuś bryczkę. Czesiek: Nauczy się parkować w garażu, hy, hy. A ty, koleżko… Cii! Cicho, cicho… Kurwa, to chyba mój! Czesiek: A po co nasi chłopcy mieliby się tak gibać? Bolec: Po co, po co? Po to, żeby nie wyglądać jak żelbetonowy kloc. Polski gangster nie ma luzu – rusza się jak wóz z węglem. A przydałoby się trochę polotu i finezji w tym smutnym jak pizda mieście. Nie jest tak, czarnuchu? Czesiek: Bolec, wolałbym, żebyś nie mówił do mnie „czarnuchu”. Nie przy reszcie chłopaków… Weronika: Ale ty masz silną psychikę! Jarosław Psikuta: Zajebiście silną. Zawsze patrzę w oczy, kiedy z kimś rozmawiam. Nigdy nie wykonuję niepotrzebnych ruchów. Wystarczy mi pierwszych dziesięć słów, pięć pierwszych gestów jakiegokolwiek koleżki i już wiem, że w jego psychice czai się strach. On jeszcze nie zdaje se sprawy, że wkrótce będzie miał pełne portki. A wiesz dlaczego? Dlatego, że jego słaba psychika już wysłała mu mejla do nadciągającej kupy, że spotkanie jest w spodniach. Weronika: To niesamowite. Jarosław Psikuta: U… ech… Skoczę na chwilę do klopa. Zobacz też: psychika Cichy: Będą cię szukać tak długo, aż cię znajdą, mają na to sposoby. Komputery, biura meldunkowe… Wiesz, może to przykre, co powiem, ale nie masz wielkich szans na ucieczkę. Zresztą nie ma sensu uciekać, znajdą cię wszędzie. Życie ludzkie nie ma dla nich znaczenia. To źli ludzie, Kuba, a przy tym zawodowcy. Nie mogą sobie pozwolić na błąd. A ty Kuba… ty jesteś ich błędem. Nie zawiniłeś, po prostu znalazłeś się w nieodpowiednim miejscu w nieodpowiednim czasie i będziesz musiał za to zapłacić. Ja też kiedyś byłem błędem w czyimś parszywym życiu. Kuba: Właśnie potrzebowałem kilku słów otuchy… Zobacz też: błąd, otucha (dzwonek telefonu) Głos z sekretarki: Tu automatyczna sekretarka Kuby Brennera. Po sygnale zostaw wiadomość. (sygnał) Weronika: Kuba, wiem, że nie ma cię w tej chwili w domu, że poszedłeś na egzamin… Kuba: O cholera. Weronika: Dlatego wybrałam taką porę, bo muszę ci powiedzieć coś ważnego. Może powinnam to zrobić w cztery oczy, ale bałam się jakbyś to odebrał. Chciałam ci powiedzieć, że odchodzę od ciebie. Kuba: Dzięki Bogu. (przewraca się) Weronika: Wiem, że to dla ciebie cios, no, ale takie jest życie. Nie obwiniaj się, po prostu taka już jestem – trochę zwariowana, ekscentryczna, nieprzewidywalna… Nie chcę żebyś cierpiał, no, a nie myślałeś chyba, że będę z tobą na zawsze… Kuba: W życiu. Weronika: Poznałam kogoś, ma na imię Jarek. Mam wrażenie, że jest moją drugą połówką… Kuba: (uderzy o jakiś przedmiot) Kurwa mać! Weronika: Nie chcę cię ranić, Kuba, musisz być silny. Na pewno spotkasz w życiu jeszcze wiele kobiet, które zajmą moje miejsce… Kuba: (słysząc spuszczanie wody) Nie wspomniałaś jeszcze o moim ojcu! Weronika: Twój ojciec był wielki dyrygentem, a ty? Nie potrafisz zadbać o swoje sprawy! Jak mówi Jarek, w życiu musisz być rekinem, jeśli nie chcesz żeby dopadły cię inne rekiny. I Jarek jest rekinem, i obrotny też jest. Ale po co ja ci o tym mówię… Kuba, musisz być silny! Nie zrób czegoś głupiego… Kochałam cię… Fred: Co to było? Walnęliśmy w jakiegoś psa? Grucha: Chyba jeżozwierza. Fred: Jakiego jeżozwierza? Grucha: Takiego… dużego jeża. Fred: Grucha, czy ty naprawdę jesteś taki tępy? W tym kraju nie ma takich zwierząt! Jest żubr, bóbr, kurwa, łoś. Lis, wilk, kuna, koń, wydra, ryjówka, zając – to są zwierzęta, które żyją w Polsce. Grucha: Wszystko jedno, co to było, skoro już tego nie ma. Fred: No i tu się mylisz, Grucha. Wiesz, co to jest reinkarnacja? Słyszałeś w swoim życiu taki dłuuugi wyraz? W prostych słowach chodzi o to, że po śmierci człowiek odradza się pod inną postacią, na przykład jako zwierzę. Może właśnie rozjechałeś kogoś ze swojej rodziny – wujka albo stryjka. Grucha: Gówno prawda, mój stryjek żyje, pracuje w telewizji. Fred: A walizka?! O czym ty myślisz, Grucha! Śmieszy cię reinkarnacja – twoja broszka, ale to stara i mądra religia, nie dla takich matołów jak ty. To, kim będziesz w przyszłym życiu, zależy od tego, jakie życie prowadziłeś do tej pory. Jedni po śmierci przyjmują postać tygrysa, sokoła albo lamparta. Grucha: A inni? Fred: Jeżeli o ciebie chodzi, to nie wróżę ci żadnych rewelacji. Kaczka – to max, co może z ciebie być. Zobacz też: reinkarnacja Oskar: Długo pracujesz jako ku… eee… pro… Lili: W agencji? Od trzech dni, dopiero zaczynam. Czesiek: Dodatkowa stówa za każde udziwnienie. Napiwki dla pań są dla panów prywatną sprawą. Oskar: Nie będzie żadnych udziwnień, my jesteśmy normalni. Laska (po chwili, na drugim planie): Noo… Jarosław Psikuta: Gdzie jest, kurwa, moje trzysta baniek, słyszysz?! Gdzie jest kur… Weronika: Są w życiu ważniejsze rzeczy niż twoje trzysta baniek. Jarosław Psikuta: Na przykład sześćset baniek. (przyciąga Weronikę do siebie) Pożegnałaś się z tą nędzą artystyczną? Weronika: Nie rozumiem, dlaczego nie mogłam zadzwonić z twojego telefonu? Jarosław Psikuta: Nie będziesz dzwoniła do byłych fagasów z mojej komóry, bejbe. Pakuj się. Oskar (dzwoni do agencji towarzyskiej): Halo, chciałem zamówić dziewczynę o urodzie klasycznej i nietuzinkowej. Powinna mieć szafirowe oczy, zmysłowe usta, wdzięczny sposób poruszania się, nienachalny uśmiech, piersi foremne. Jednym słowem powinna być kwintesencją kobiecości… tak… A dla kolegi… to wszystko jedno… Kuba: Jak to wszystko jedno? Bąbel: Hej, panowie, obudźcie się. Chyba jesteśmy na miejscu. Serfer: No. Mam przeczucie, że jesteśmy blisko. Laska: Wiecie co? Pójdę sprawdzić, co jest za górką. Bąbel i Serfer sikają w krzaki, a Laska idzie na górkę. Bąbel: (odwraca głowę do Laski, który dostanie się na szczyt) I co? Są bunkry? Laska: Bunkrów nie ma. Ale też jest zajebiście. Szef: Jak Bolec coś nagra, to załatw, żeby to było pierwsze miejsce na liście przebojów. Silnoręki: Ale to chyba ludzie decydują… Szef: To dowiedz się, jacy ludzie i porozmawiaj z nimi po swojemu. Mały Cwaniak: Jest tu jakiś cwaniak? Oskar: Nie, nie ma tu żadnego cwaniaka! Grucha: Ja jestem cwaniak i wypierdalaj stąd, ale już. Mały Cwaniak: Siwy! Tu jest jakiś cwaniak! Siwy Cwaniak: Pan daje piątaka, a cwaniak trzydzieści. Robotnik (na akademii muzycznej): Kolego, mógłbyś nie dmuchać w rurę, kiedy kujemy? Trochę nas to rozprasza. Saksofonista: Przepraszam… Kuba: Kto ty jesteś? Laska: Laska. Kuba: Ty, Oskar, jak ty zamawiałeś te panienki? Oskar: To jest Laska, syn mojego wujka, on tutaj mieszka. Kuba: Masz prezerwatywę? Oskar: Mam. Kuba: To pożycz. Oskar: Ale mam jedną. Kuba: Nie szkodzi, daj, ty możesz bez. Oskar: Ale ja już mam na sobie… Kuba: Chodzisz w prezerwatywie od rana? Zobacz też: prezerwatywa Mały Cwaniak: Mieszka tu jakiś cwaniak? Oskar: Cwaniak? Nie, ja tu mieszkam. Mały Cwaniak: To daj piątaka. Oskar: To jest jakaś zorganizowana akcja? Mały Cwaniak (po namyśle): Taka akcja, żebyś dał piątaka. Oskar: Może ja lepiej zamiast na dziwki, powinienem pójść do jakiegoś uzdrowiciela, nie wiem… Kaszpirowskiego… Mężczyzna w restauracji: Nie radzę… byłem u Harry’ego z Tybetu, chciałem, żeby naładował mnie energią. Facet dotknął mojego karku, pogładził mnie po udach i wziął za to półtorej bańki. Oskar: I co? Mężczyzna w restauracji: Kark mnie… napierdala, a na udach dostałem wysypki. Zobacz też: Anatolij Kaszpirowski Szef: Może ty się jeszcze, kurwa, zajmiesz hodowlą jedwabników? Przecież ty nie znasz się na muzyce. Bolec: Od trzech lat oglądam codziennie MTV! To na początek wystarczy. Zobacz też: muzyka Andrzej Grucha: (Fred daje mu porcję frytek) Dlaczego wyjadasz mi frytki? Nie możesz sobie kupić? Fred: Nie jestem głodny. Grucha: Jak nie jesteś głodny, to zostaw te frytki. (Fred daje mu następną porcję frytek) A jak jesteś, to se kup. Fred: Widzisz, co to żarcie robi ci z mózgu? Poza tą bułką i frytkami świat dla ciebie nie istnieje. To tylko kawałeczek pierdolonego ziemniaka, a ty zachowujesz się tak, jakbym krzywdził twoją matkę. Idę się odlać, Grucha, bo nie chcę na to patrzeć. Fred: Mógłbyś nie palić w moim wozie? Grucha: Lubie zapalić przed egzekucją. Fred: Ale nie u mnie w wozie, nie chce się biernie zaciągać. Grucha: Będę trzymał fajkę za oknem. Fred: Wszyscy tak mówią, słyszę to na okrągło. Dla mnie, Grucha, możesz nawet go trzymać w dupie, ale nie w moim samochodzie. Silnoręki: Nie bardzo pana rozumiem, szefie. Szef: To właśnie dlatego ja jestem twoim szefem, a nie odwrotnie. Zobacz też: szef Bolec: Nie ma sprawy, ubijemy interes. Fred: Masz pitbulla, który wygląda jak jamnik, gibasz się jak pierdolony rezus, zachwycasz się panem Kunta-Kinte, marnujesz mojemu kumplowi ścieżkę najlepszego proszku, a na koniec puszczasz nam film o facecie w łódce. I ty chcesz, żebyśmy ubili interes?! Grucha: No właśnie. Kim ty w ogóle, kurwa, jesteś, pajacu? Bolec: Rzeczywiście może nie wszystko wyszło tak, jak należy, ale to da się naprawić. Zaraz przyjdą dziewczyny i ubijemy ten interes. Fred: Po tym, co tu zobaczyłem, nie wiem, czy chciałbym z tobą ubić muchę w kiblu. Oskar: Nie możesz się podnieść i otworzyć?! Laska: Ja przedwczoraj ściszałem telewizor! Silnoręki: Nie wiem, czy powinniśmy ich zostawiać z… Bolcem. Może sobie nie poradzić, jak zaczną naciskać… Szef: Jeśli mój syn chce się liczyć na mieście, to nie może zadawać się tylko z dziwkami. Nie jest żubr, żeby go trzymać pod ochroną. Bolec: No już dobrze, Czarnuchu… Halo! Silnoręki: Czarnuchu? Bolec, pogięło cię? Silnoręki mówi. Bolec: Hę? Silnoręki: Będziesz miał gości. Bolec: Przyjadą założyć mi kablówkę? Silnoręki (do szefa, ojca Bolca): Pyta, czy przyjadą mu założyć kablówkę. Szef: Daj mi tego głąba… (Silnoręki podaje słuchawkę). Jutro o ósmej przyjedzie do ciebie dwóch facetów z wybrzeża, przywiozą dla mnie szmal. Bolec: Jaki szmal? Szef: Nieważne… Bolec: To gangsterzy? Szef: Biznesmeni. Czy to jasne? Bolec: Tato, a dlaczego do mnie, a nie do ciebie albo do Silnorękiego? Szef: Bo tak postanowiłem, synu. Umówiłem się z nimi w twoim klubie, ale mogę się trochę spóźnić. Dlatego pod moją nieobecność masz się zająć tym, żeby było miło. Masz zrobić dobry grunt pod interesy. Bolec: Ale ja jutro nie mogę. Szef: Dlaczego? Bolec: Bo… w piątki mam siłownię. Szef: Masz też klub i agencję towarzyską, które ci kupiłem i dlatego spotkasz się z nimi i zorganizujesz im taką balangę, jakiej jeszcze w życiu nie widzieli. Bolec: To znaczy co? Szef: Jajco. Pomyśl przez chwilę. Bolec (po namyśle): Słucham?… Szef: Weźmiesz najładniejsze panienki, najlepszy alkohol i tyle koksu, ile potrafisz unieść. Czy to jasne? Jeśli któryś z nich odkręci kran w kiblu, ma z niego płynąć johnnie walker, rozumiesz? Jeśli będzie chciał przelecieć Murzynkę… Bolec: Nie mam Murzynki w agencji. Szef: To pomalujesz jednego z naszych chłopców czarną farbą, wszystkiego ma być w opór. Bolec: A jeżeli… Szef: A jeżeli będą chcieli pójść do muzeum lotnictwa, to zabierzesz ich do muzeum lotnictwa, kurwa jego mać! Policjant Jerzyk: No, to za bezpieczny weekend, Władziu! Policjant Władzio: Za bezpieczny… Policjanci piją wódkę z kieliszków, Władzio przeciera ręką twarz. Władzio: Jezu… Jerzyk: To co, Władziu? Jedziemy? Władzio: Jerzyk, to my mamy pilnować porządku w tym kraju, nie będziemy jeździć po pijanemu. Jerzyk: To jak wrócimy? Władzio: Spokojnie. Opis: drogówka. Fred i Grucha podjeżdżają pod klub Bolca czarną alfą romeo. Bolec: No cześć. Bolec jestem. Grucha: Andrzej. Ręce ci się pocą. Bolec: Myłem przed chwilą. Fred: Fred. Bolec: Co słychać chłopaki w wielkim świecie? Fred: A co, gazet nie czytasz? Bolec: He, he, he. Zapraszam na górę, szefa jeszcze nie ma, ale to nic nie szkodzi. Napijemy się trochę wódeczki, potem wpadną dupeczki albo odwrotnie… Opis: do Bolca przyjeżdżają Fred i Grucha aby ubić interes. Angelika: No cześć, jestem Angelika, a to jest Samantha. Oskar: A pan? Czesiek: A ja jestem pilotem z Orbisu. Laska: Siema… Kasjerka w filharmonii: Normalny czy ulgowy? Fred: Jestem znajomym Piaska. Kasjerka: Jakiego Piaska? A…a… a pan? Grucha: A ja mam „Paszport Polsatu”. Zobacz też: bilet, Andrzej Piaseczny, Polsat Policjant: Pan… Jarosław Psikutas. Jarosław Psikuta: Panie! Widzisz pan tam „s” na końcu?! No, to proszę czytać dokładnie! Policjant: Faktycznie: nie ma „s”. W takim razie: Psikutas bez „s”. Zobacz też: nazwisko Bolec: Tato, nie mówiłeś, że mam brata. Szef: Aaa, Silnoręki wziął go rok temu dla okupu, rodzice nie chcieli zapłacić i tak już został. Bąbel: Te, Laska, gliny za nami jadą. Laska: Dodaj gazu, stary, ale spokojnie. Bąbel: Dalej za nami jadą, pewnie wiedzą, że mamy faję. Laska: Gaz do dechy. Musimy ich zgubić. Opis: chłopcy pod wpływem narkotyków zapomnieli, że holują radiowóz. Fred: Ty, jak ty się nazywasz?, bo zapomniałem… Kolec? Stolec? Bolec: Bolec. Fred: No, więc posłuchaj mnie teraz uważnie, Bolek. Byłeś w Stanach? Bolec: Nie. Fred: No właśnie, a ja… znam kogoś, kto był i opowiedział mi to i owo. Wiesz, skąd przyjechali czarni do Ameryki? Bolec: Z Afryki. Fred: No właśnie, handlarze niewolników przywieźli ich z Afryki. A myślisz, że to taka prosta sprawa wysiąść na plaży w Afryce, złapać w siatkę zwinnego, silnego Murzyna i wywieźć go za ocean? Bolec: Chyba nie. Fred: No jasne, że nie. Udało im się to zrobić, ponieważ wywozili tylko takich, co albo nie potrafili spierdolić przed siatką, albo byli największymi głąbami z plemienia i wódz sprzedawał ich za paczkę fajek, bo i tak nie miałby z nich pożytku. I ci wszyscy nieudacznicy pojechali do Ameryki, pożenili się, porobili dzieci. Świat poszedł do przodu, pojawiły się komputery, amfetamina, samoloty. Ale co z tego, jeżeli ich serca pompują tę samą krew – są potomkami człowieka, który na własnym podwórku dał się złapać w siatkę. Dresiarz: Ty, sprawę mamy. Fred: Tak? Jaką? Dresiarz: Dawaj walizkę. Fred: Nie mam kluczyka. Dresiarz: Twój pech. (Drugi dresiarz wyciąga siekierę). Fred: Panowie, chwileczkę. Chyba nie obetniecie mi ręki z powodu jakiejś pierdolonej walizki? Jak ja bym wtedy wyglądał? Co najmniej niesymetrycznie. Nie chcę być kaleką do końca życia. Przecież ja mam rodzinę, plany na wakacje, jestem biznesmenem. Potrzebuję tej ręki do pracy na laptopie, do drapania się w tyłek. Na pewno mam gdzieś ten kluczyk, o który się tutaj rozchodzi. Dresiarz: To go poszukaj, lamusie, ale już! Fred: Dobra. (Upuszcza kluczyk). Przepraszam. Dresiarz: Ożesz ty w mordę kopany. Jeden kopniak i trzy strzały. Dresiarz: Coś ty mi, kurwa, zrobił, bandyto? Fred: Przestań się mazać. Chłopaki nie płaczą. Dresiarz: A miało być tak pięknie… Zobacz też: płacz Laska: Życia nie oszukam. Jestem synem króla sedesów. To wysoko postawiona poprzeczka. Jakub Brenner: Mhm. Zajebiście wysoko. Laska: W ogóle, bracie, jeżeli nie masz na utrzymaniu rodziny, nie grozi ci głód, nie jesteś Tutsi ani Hutu i te sprawy, to wystarczy, że odpowiesz sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście, ważne pytanie: co lubię w życiu robić. A potem zacznij to robić. Kuba: A ty sobie odpowiedziałeś na to pytanie? Laska: Jarać blanty. Kuba: Jest jakiś zawód, który się z tym wiąże? Laska: Ambasador. Kuba: Chyba na Jamajce. Laska: Nie taki ambasador. Miałem na myśli takiego, jakim był Tony Halik. Wyobraź sobie stary, ile on wypalił stuffu z tymi wszystkimi plemionami, które odwiedził. Ktoś musi kontynuować jego dzieło. Będę jeździł po całym świecie, pełniąc rolę ambasadora naszego kraju. Jestem Laska. Z Polski. Zobacz też: Tony Halik, podróżnik {"type":"film","id":8790,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Poranek+kojota-2001-8790/tv","text":"W TV"}]} powrót do forum filmu Poranek kojota 2006-02-07 18:09:01 ocenił(a) ten film na: 6 "Makao. I po Makale / Oj ty Krzusiu Krzysiu" :)"Łysy powiedział, że załatwi mi orginalną plakietkę dla bramkarza. / O! To widzę, że znasz bardzo wpływowych ludzi! Może załatwi Ci opone do Stara?! Albo choinkę?! O zapachu kokosowym do Malucha!"CASTING: "Hej słuchaj Kolego! Ja Ci zaraz pokaże gdzie yyy pieprz ro yyy. Gdzie raki zimują! OK?!""Co ty masz w uchu? / Słuchawkę. Tak, że niby mam kontakt z bazą." Kedzior_ ogladalem to juz dawno wiec malo pamietam.. ;)"Co ty masz w uchu? / Słuchawkę. Tak, że niby mam kontakt z ale ze swoim mozgiem to chyba nie masz..." "to jest guziec, taka swinia z afryki- ty sam ku*wa jestes guziec""rambo dusi senatora polaka""kto to jest rambo?-nie twoja sprawa bambo""nie krzysiu?" użytkownik usunięty voytek__p -...gdzie raki zimuja OKEJ??? i jak?-OK, zadzwonimy do pana-a ja nie mam telefonu-OK OK voytek__p "chyba wam sie wszystkim w głowach - popierdoliło!""-kochanie co tak szybko?(brylant) -moge wolniej(chórzystka)" anka2a ocenił(a) ten film na: 9 Kedzior_ -(Leon Niemczyk) (...) gdzie bdzie bursztynowy świerzob (...)- (Ojczym Noemi ) Co to jest k*** świerzob anka2a ŚwierzoP! Mr_3M ocenił(a) ten film na: 8 Kedzior_ Cały dialog o Panu Żabce wymiata (sorry, że nie cytuję, ale nie chcę poprzekręcać). :D Mr_3M -Kiedy ty jeszcze dłubałeś w nosie i zjadałes swoje gile ja jak żabka skakałem po głowach takich jak ty[...]-Ja przeczytałem swoim życiu 2 książki-Jakie?? poczytaj mi mamo??-Jedną z nich był ''Ojciec chrzestny'' Gdybyś ją przeczytał wiedziałbyś że pieniądze to nie wszystko[...] Ale ty czytałeś jakieś pierdoły o żabach a teraz jeszcze na siłe probójesz zainteresować tym innych. ''I wezcie auto pana żabki. Jemu juz nie bedzie potrzebne''''-Niechcący potrąciłam jakiegoś pana -O kurwa!''''Jakiś czas temu korzystał pan z usług jednej z naszych pań. I ona twierdzi że zapomniał pan zapłacic. Tak pytam bo może niebył pan zadowolony z jej bardzo zadowolony. A kiedy ciągnęła mi druta byłem w niebo wziety-Tak?? Tp teraz ty pociagniesz druta mojemu kumplowiKUMPEL- Dzieńdobry''''-Co sie stało szefie??-Nie twój kurwa interes''''I cała masa energii psu w dupe pff''''Może używana opone od stara! Albo choinke o zapachu kokosowym do malucha''''Za nim ciągnął sie jak cień człowiek grający na grzebieniu czyli Stefan''''Co to kurwa jest świerzop??''I jeszcze gadka o szczoteczkach do zebow i plakietka na łbie gużca ''MADE IN DDR''------------------------------ ---------Chyba nie poprzekrecalem za bardzo. Jeżeli tak to przepraszam. dawno to ogladalem. gambit_7 najlepsze czytat to jest :BO PAN KRZYSTOF JAZYNA ZE SZCZECINA JEST SZFEM WSZYSTKICH SZEFOW :d:d:dd:d:dd: gambit_7 najlepsze czytat to jest :BO PAN KRZYSTOF JAZYNA ZE SZCZECINA JEST SZFEM WSZYSTKICH SZEFOW :d:d:dd:d:dd: gambit_7 najlepsze czytat to jest :BO PAN KRZYSTOF JAZYNA ZE SZCZECINA JEST SZFEM WSZYSTKICH SZEFOW :d:d:dd:d:dd: użytkownik usunięty gambit_7 - Piłaś coś? - Tylko pół butelki whisky u - Kiedy idziesz ulicą w tej swojej prześwitującej spódniczce... Beata, ty suko!!! - Mam na imię Dominika - A ja mam (...) butelkę whisky w lodówce. - Ja nie mogę ciągle wracać od pana pijana! Kedzior_ mam nadzieje ze nie pokrecilam:-kto ty jestes?-Laska-ej stary, gdzie ty te panienki zamawiales? martynkka martynkka-)Filmy ci się pomyliły...To było w "Chłopaki nie płaczą" martynkka to nie z tego filmu :P to z Chłopaki nie Płaczą martynkka ten tekst jest z ' Chłopaki nie płaczą ' ;) pzdr martynkka to cytat z "chlopaki nie placzą" :) Kedzior_ Mój chłopak ostatnio mnie katuje:"-aparatu nie zabrali?!""- no ... nie zabrali."Ja osobiście najbardziej lubie:"Każda porażka jest nawozem sukcesu" :p kiti_2 -"...co za przypadek""a kto powiedział, że to był przypadek?" Kedzior_ tak wlasnie.... cos mi sie po...mylilo;) i w dodatku komp pada wiec nawet nie wiem czy poprzedni post sie wyslal;| martynkka no! i teraz widze, ze post sie nie wyslal...jesli dobrze widze...tak wiec: rzeczywiscie mi sie pomieszalo, tak sie zastanawialam czemu w "poranku kojota" na 'laske' mowili 'Siwy':D:Dale trudno sie w tym polapac, skoro we wszystkich polskich filmach graja ci sami aktorzy;] Kedzior_ moje dwa ulubione:"Że niby mam kontakt z bazą""Ja też lubię zimne piwko" - nie wiem dlaczego, ale pękam ze śmiechu jak to słyszę. agyness Mój ulubiony dialog, który znam na pamięć:-Ty podła Co tak szybko?(głos spod kołdry) - Mogę wolniej!-Cicho! Stało się coś?i później:- Chyba nie wyniesiesz się tak po prostu?-Nie , bo to ja tu mieszkam.(ubrania wylatują za okno)-A kto ci teraz będzie kręcił teledyski??!! JAro_4 ocenił(a) ten film na: 5 max_c Najlepszy to zdecydowanie :"Wiesiu ja ci tam wisiałem kiedyś 4 stówki to bym ci teraz oddał" ... bezapelacyjne zwycięstwo : ) Kedzior_ "Nie odrzucaj tej miłości !!! ""rambo gryzie senatora polaka"-"kto to jest rambo??"-nie twoja sprawa, krzysiu ?" Kedzior_ ,,... ktoś komu mozna ugotowac kolacje...Stary! Masz mnie! Ja zawsze chętnie opierdole coś na ciepło" :) Kedzior_ ,,Kici kici, taś taś!Do lwa, kur**, do lwa?!" użytkownik usunięty Kedzior_ "z wlasnego doswiadczenia wiem, ze nie ma nic gorszego, jak banda indywidualistow. dlatego wyjasnie wam zasady, ktore musicie przestrzegac w tym domu! ... po II primo - w tych kartonach sa fajerwerki warte 30 tys. dolarow USA :) ... Czy to jest KURWA jasne żołnier..?! WROC!..." : ) "-Gardziołko pana boli?? -Nie twój zasrany interes -Jak by co mam Panadol... -Na to co mi dolega nic tu nie pomoże więc zamknij ku**a ryj!!"Najlepszy z całego filmu użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 9 SLukasz Kiedy mówię Polska mamm na myśli pszeniczny kłos wyrosły na tej ziemi, znajome boćki co przycupnęły w mazurskiej chacie, widze bursztynowy świerzob... - senator Polak-Ile za te różyczki?-Pińcet złoty, stówa za mało piękny kawalerzePracowałem w rozlewni jogurtów... Najlepsze jest to, że tego ostatniego mój kumpel nie zrozumiałi powiedział: -Jogurt z gruszką nie byłby taki zły!Do dziś mamy z niego niezły polew:) No to kumpel przebił wszystkie teksty z filmu hahaha! Pozdro dla niego :) Kedzior_ Też chce takiego psyhologa =oD"Ale ja nie moge ciągle wracac od pana pijana""Ja nigdy nie miałam chłopaka, co ja mam robic. Jak pan sądzi??Bardzo trafne pytanie, czy śnią ci się czasem pożary ??""Beata ty suko !Mam na imie Dominika" NIEkonwencJA brylant do dominiki (po wypadku): piłaś coś?dominika: nie, ... tylko pół butelki whisky:D:D:D NIEkonwencJA "Niestety, zapchałeś sobie głowe jakimiś pierdołami o żabach""Dziki to nie jest Albańczyk żebyś dla niego coś zbierał"haha :d Kedzior_ Chwila, chwilunia! A dlaczego ta świnia ma kły? / Bo to jest guziec. Taka świnia z Afryki. / Aha Kedzior_ Bezapelacyjnie najlepsze teksty to :-" Joker,jop twoja mać"-"Jak masz na imie?-Dolores"(ten ruski akcent haha)-"W paszczu pięćdziesiąt,za seks sto" kmwtw ocenił(a) ten film na: 8 Kedzior_ "Oj Ty Krzysiu Krzysiu" :)Kici Kici taś taś..-Do Lwa Kur** do lwaprzepraszam a kim pan jest?-kto ja? ja prosze pana jestem reżyserem kina akcjioooo to zobaczy pan niezłą akcje :)dosyc tego zajmnijcie sie nim-Nie tak szybko panie żabka, krecicie sie troche po miescie?Robilem kiedys u czarnego-tak ??no-To jest pan Krzysztof Jarzyna ze Szczecina, dziekuje , jestescie wolni :)zaraz chwila moment. Co jest ja jestem waszym szefem?!ale pan Krzysztof Jarzyna ze Szczecina jest szefem wszystkich szefów. Kedzior_ "SKĄD WIEDZIAŁEŚ ŻE LUBIĘ ENRIQUE?" xD olucha500 Jedzenie jogurtow: - A skad ty tyle tego masz? - Pracowalem w rozlewni jogurtow, jak mnie wywalili to powiedzieli zebym sobie je zabral... - Ty po prostu byles za dorby do tej roboty.. - To nie to.. walilem gruche do glownego zbiornika..... Avnith_Edd "Ja zawsze chętnie opierdole coś na ciepło""-Przepraszam, w czym mogę pomóc?-W spuszczeniu sobie wpierdolu... (cios z bańki)""To taka moda z zachodu""-To do kto ty kurwa jesteś ?!-Ja... ja jestem reążyserem kina akcji""Piosenkarką? One są najłatwiesze (jakoś tak)... [i tu Nejman robi ruch miednicą i coś w stylu "siubidubidą"]" - kto widział ten wie :-) Captain_America mi się podobała historyjka o szczoteczkach do zębów w dupach murzynów :) Avnith_Edd - A skad ty tyle tego masz? - Pracowalem w rozlewni jogurtow, jak mnie wywalili to powiedzieli zebym sobie je zabral... - Ty po prostu byles za dorby do tej roboty.. - To nie to.. walilem gruche do glownego zbiornika.....Tak to jest najlepsze:) sara137 Mogłby ktoś przytoczyć ten cytat o Albańczyku, to chyba Dziki mówi. użytkownik usunięty marazm37 Brylant: Powiedz Dzikiemu, że zbieram dla niego koleś w "ładnym" wdzianku: Dziki to nie jakiś Albańczyk, żebyś coś dla niego zbierał:). To chyba to, ale nie jestem pewny. Kedzior_ "dziki to nie jest albańczyk zebys cos dla niego zbierał" hahaha Kedzior_ - skad pan wiedzial?- dominika zamiast mozgu ma tik taka, wystarczy na nia spojrzec i juz wiadomo ze cos jest nie tak cykutia nie moge przez całe życie wpierdalać SHUSHIszefie tu jest jeszcze jeden,,, to daj go będziemy mieli dla NIEDZWIADKA nie Krzyśiu hehehehehehhehehehehehehe konrii_2 Kici-Kici Taś-Taś do lwa kurwa do lwastefan stefan to ty słyszałem twój głoszapraszam cie na kolacje ,ale ja nie jestem nie ty będziesz jadł ciebie będą jedli..ale Stefan Stefan pamiętasz jak gralismy razem na grzebieniu ta-ran tar-an przestań porzestań bo sie spawióje nie nawidziłem tego grzebienia tak jak teraz nie nawidze ciebie........ konrii_2 Dzień Dobry .o co chodzi korzystał pan z usług jednej z dziewczyn stoją tu nie dalekoile 50 ,100 spiesze sienie nie usługa jest gratis od firmy sądziliśmy ze nie był pan zadowolonyJezeli o to chodzi to umówmy sie ze byłem bardzo zadowolony,a jak ciągnęła mi DRUTA to byłem wniebowzięty OKOK to teraz pociągniesz druta mojemu koledzeDZIEŃ DOBRY heheheehhehehehehe najlepsza scenaaaaaaaaaaa konrii_2 konrii_2 Dokładnie ta scena jest mistrzowska Kedzior_ Dla mnie to z Gołotą Wietnamce (nie pamiętam dokładnie czy na pewno Wietnamce, dawno to oglądałem) mówią, że Tyson w czwartej rundzie miał Gołocie odgryźć fiuta, ale Andrzej po trzeciej przytomnie spierdolił z ringu. Mat. prasowe Jesteś fanem filmu "Chłopaki nie płaczą"? Sprawdź się w naszym quizie! Uwaga! Pytania nie są wcale proste... "Chłopaki nie płaczą" to jedna z ulubionych komedii Polaków. Choć premiera filmu Olafa Lubaszenki odbyła się w 2000 roku, wciąż bawi nas do łez. Co więcej, niektóre z cytatów weszły już do języka potocznego. Myślisz, że znasz je wszystkie? W takim razie koniecznie sprawdź się w naszym quizie! Uwaga! Nie będzie łatwo :) EastNews Powstaje film o Korze! Kto zagra wokalistkę? Powstaje film o Korze! Kto zagra wokalistkę? Mija pierwsza rocznica śmierci Kory - jednej z najbardziej charyzmatycznych wokalistek w historii polskiej muzyki. Kamil Sipowicz, w rozmowie z "Vivą!" zdradził, jak czuje się rok po odejściu żony. Poinformował również, że powstają aż dwa filmy o artystce - dokumentalny i fabularny. Kto mógłby zagrać tak wielką gwiazdę? Zobaczcie, co zdradził Sipowicz! Zobacz także: Kamil Sipowicz wyznał, co Kora powiedziała mu tuż przed śmiercią. Poruszające słowa wokalistki Czy wybralibyście się na film o Korze? Ostatni film Piotra Woźniaka-Staraka "Ukryta gra" już niedługo w kinach! Kiedy? Ostatni film Piotra Woźniaka-Staraka "Ukryta gra" już niedługo w kinach! Kiedy? Już za kilka tygodni do kin trafi ostatni film wyprodukowany przez Piotra Woźniaka-Staraka "Ukryta Gra". Producent filmowy odszedł w nocy 18 sierpnia. Nie przeżył wypadku na motorówce na mazurskim jeziorze Kisajno. 39-latek pozostawił po sobie wiele wspaniałych filmów, które zapisały się w historii polskiego kina. Czy "Ukryta Gra" również podbije serca fanów? Zobaczcie, o czym jest film! Ukryta Gra - kiedy w kinach Piotr Woźniak-Starak kochał filmy. W wieku 25 lat wrócił do Polski i po krótkiej przygodzie w agencji reklamowej zaczął pracować przy realizacji "Strajku" Volkera Schlöndorffa. Był także asystentem samego Andrzeja Wajdy. W 2007 wraz z z Krzysztofem Terejem założył "Watchout Studio", które to odpowiada za produkcję wielu hitowych filmów! Mąż Agnieszki Woźniak-Starak odpowiada za film "Bogowie" czy "Sztuka Kochania. Historia Michaliny Wisłockiej. Już za kilka tygodni do kin trafi kolejna produkcja 39-latka. Niestety producent nie dożył premiery. Ostatnią produkcją Piotra jest „The Coldest Game” (polski tytuł: „Ukryta gra”). To niezwykły thriller, który można zakwalifikować jako political fiction, ponieważ fabuła została osadzona w kontekście rzeczywistych wydarzeń z czasów kryzysu kubańskiego. To pierwszy film realizowany przez polskiego producenta dla międzynarodowej widowni, ze światowej klasy obsadą i międzynarodową dystrybucją. Premiera będzie hołdem dla niezwykłego człowieka, który zapisał się w historii kina – Piotra Woźniak-Staraka - czytamy na stronie Watchout Studio. Zobacz także: Wiceszef MSWiA: Odnaleziono ciało Piotra Woźniaka-Staraka. Prokuratura wydała oficjalny komunikat "Ukryta... Jest data premiery filmu inspirowanego serialem "Breaking Bad"! Zobacz zwiastun Jest data premiery filmu inspirowanego serialem "Breaking Bad"! Zobacz zwiastun Już 11 października na Netfliksie odbędzie się premiera filmu „El Camino: Film „Breaking Bad”, inspirowanego kultowym serialem „Breaking Bad”. W sieci udostępniono również zwiastun produkcji. Czekacie? Co o samym filmie piszą twórcy? W głównej roli zobaczymy oczywiście Aarona Paula w roli Jessy’ego Pinkmana. Po dramatycznej ucieczce na wolność Jessy musi pogodzić się ze swoją przeszłością, żeby móc iść naprzód. Za scenariusz i reżyserię tego trzymającego w napięciu thrillera odpowiada Vince Gilligan - twórca serialu Breaking Bad. Producentami filmu są: Mark Johnson, Melissa Bernstein, Charles Newirth, Diane Mercer i Aaron Paul we współpracy z Sony Pictures Television. Małgorzata Rozenek-Majdan Ślub od pierwszego wejrzenia Trendy w koloryzacji włosów na wiosnę i lato 2022. Te odcienie robią mocne wrażenie Dopamine dressing to najgorętszy trend sezonu. Obłędną koszulę w stylu Małgorzaty Rozenek-Majdan kupisz w Sinsay za 39,99 Klaudia Halejcio w najmodniejszych spodniach tego lata. Podobne kupisz w Sinsay za 35 zł Urszula Jagłowska-Jędrejek Anna Lewandowska w modnym swetrze ponad tysiąc złotych. W Sinsay kupisz podobny za 50 złotych! Aleksandra Skwarczyńska-Bergiel Najmodniejsze buty na wiosenno-letni sezon. Te modele ma w szafie każda it-girl 15 grudnia 2009 roku, godz. 20:01 37,8°C 17 marca 2010 roku, godz. 18:03 53,6°C 16 czerwca 2010 roku, godz. 17:47 76,6°C 29 sierpnia 2010 roku, godz. 13:01 341,5°C 28 października 2010 roku, godz. 5:27 177,4°C 9 grudnia 2010 roku, godz. 16:19 10,8°C 18 lipca 2011 roku, godz. 13:59 22,2°C 23 kwietnia 2012 roku, godz. 16:09 82,1°C 15 stycznia 2013 roku, godz. 20:16 19,5°C 17 lutego 2013 roku, godz. 15:04 41,7°C 27 października 2013 roku, godz. 15:06 10,4°C 28 listopada 2013 roku, godz. 13:08 37,9°C 18 maja 2014 roku, godz. 12:22 6,6°C 20 grudnia 2015 roku, godz. 22:27 4,0°C 8 lutego 2016 roku, godz. 2:48 55,4°C Wyszukiwarka Gdyby tylko owoc Twoich przemyśleń zechciał się skrystalizować w postaci aforyzmu, wiersza, opowiadania lub felietonu, pisz. W przeciwnym razie godnie milcz.

chłopaki nie płaczą cytaty